Wybory 23 maja ?

Wybory 23 Maja
Wybory 23 Maja

Taki plan ma #PiS, chce to załatwić rękami nowej izby Sądu Najwyższego.

PiS, nie oglądając się na umowę z Porozumieniem Jarosława Gowina, prze do głosowania prezydenckiego już 23 maja. Także Andrzej #Duda chciałby, by wybory były jak najszybciej – to jeden ze scenariuszy obozu władzy.

Z treści porozumienia między Kaczyńskim i Gowinem wynikało, że “po upływie terminu 10 maja 2020 r. oraz przewidywanym stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu RP ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie”.

Oznaczało to, że wybory odbyłyby się prawdopodobnie w lipcu i byłyby korespondencyjne. Przeprowadzać je znów będzie #PKW, a nie rząd z Pocztą Polską.

To były warunki, dzięki którym Porozumienie Gowina – koalicjant PiS w ramach Zjednoczonej Prawicy – poparł w czwartek odrzucenie weta Senatu w sprawie wyborów kopertowych. Co więcej, ta nowelizacja zakłada, że marszałek Sejmu Elżbieta #Witek może sama zmienić datę wyborów, choć już wydała stosowne zarządzenie w lutym z datą 10 maja.

Cała akcja jest zainicjowana przez frakcję Zbigniewa Ziobry i Pałac Prezydencki, a także Joachima Brudzińskiego, Beatę Szydło, Adama Bielana (cała trójka jest zaangażowana w kampanię Dudy) i Jacka Kurskiego, który z tylnego fotela wciąż rządzi #TVP jako doradca zarządu i p.o. prezesa Macieja Łopińskiego.

Ich głównym celem jest doprowadzenie do wyborów prezydenckich w maju, bo obawiają się, że im później się odbędą, tym mniejsze szanse na wygraną ma Duda. Także sam prezydent uważa, że jego szanse – wobec rozlewającego się kryzysu ekonomicznego – maleją. Liczy, że 23 maja mógłby wygrać już w pierwszej turze, później zwycięstwo nawet w drugiej turze jest mocno wątpliwe.

W tej rozgrywce chodzi także o pozbycie się Mateusza Morawieckiego, który jest głównym przeciwnikiem grupy prącej do szybkiego głosowania w obozie PiS. Niechęć Brudzińskiego do szefa rządu ma być wręcz legendarna.

Koniec rządu to także koniec Morawieckiego i jego frakcji „białych” oraz przyspieszone wybory parlamentarne. Premierem już nie zostanie w sytuacji, gdyby PiS wygrał te wybory. To oznacza, że ląduje na marginesie tego obozu politycznego. 

Do tego scenariusza grupa parła już w ostatnią niedzielę i wtedy #Kaczyński się na to zgodził. Potem jednak zmienił zdanie i podpisał umowę z Gowinem. Ale teraz #Ziobro i jego sojusznicy wracają do starej wersji.

Żródło: Wyborcza.pl

admin

Zwolennik wolnych, tajnych i powszechnych wyborów na Prezydenta RP

Dodaj komentarz